niedziela, 5 stycznia 2014

Nie pozwól mi zasnąć przed świtem



graj tak aż usłyszysz
zerwany okrzyk żurawia nad rozlewiskiem
a potem rozgrzesz senność
tonącą w brunatnych źrenicach

namaszczone lenistwem wargi
staną się ciężkie i pełne
jak nagrzane słońcem oliwki

niech dryfuje rozleniwiona myśl
ku brzegom rozległych mokradeł

a kiedy będziesz do woli rozpieszczał
we mnie pramatkę każdej ciszy
najgłębszą i kapryśną

znowu usłyszysz głos żurawia


2013

sobota, 4 stycznia 2014

Podglądając



madonna ma twarz odkrytą
nikt nie widział aby się postarzała
chociaż bywała opluwana i szarpana

spod różnych pędzli
emanuje uczuciami artystów
wszak nie naocznych świadków

zastanawiające jest obecne szaleństwo
zwiędłych ciał wystawianych na widok
kultywujących zmierzchłą młodość

muzułmanki mają rację
zakrywając twarze
wiedzą że nie są madonnami


2012

czwartek, 2 stycznia 2014

Lubię



lubię ciszę spokój samotność
gdy nie muszę nigdzie się spieszyć
sen mi bratem a noc przyjaciółką
może każdą gorzką myśl rozgrzeszyć

lubię smutną deszczową pogodę
deszcz zmywa ze mnie dzień brudny
lubię słońce złotą kulę na niebie
wypalające myśli okrutne

lubię leżeć na rozgrzanej trawie
w błogostanie czuję ziemi dotyk
jestem wszystkich pragnień pozbawiona
pustka we mnie brzęczy niczym motyl

lubię ciszę ale w gwarnym mieście
odpoczynek po dobrej zabawie
cichy szelest spadających liści
lubię bezsens po sensownej sprawie

lubię ciebie choć tak nie pasujesz
i do marzeń i do życia mego
kocham ciebie spokój mój rujnujesz
lecz chcę ciebie tak jak chcę wszystkiego


1990