sobota, 2 maja 2015

Tekstura

                    najgłębsze rysy powstają jesienią
                    gdy mróz wciska palce w drobne rozpadliny
                    rozpychając strukturę kamienia i więżąc
                    wodę do czasu ciepłego roztopu
                   
                    zastygły błękit żyłką przebiega
                    kruchym westchnieniem przeszłych pór roku
                    z głuchym dudnieniem w małej kawernie
                    odbija się echo ze słowem kocham
                  
                    w rozpadzie kamień zmienia się w piasek
                    i kość kruszeje w drobne ziarenka
                    zmieszane tworzą żyzną próchnicę
                    w której się ziarno odradza i pęka

2015 

/zdjęcie z internetu/

czwartek, 16 kwietnia 2015

Wytrząsając ziarno

tego roku kłosy były puste
wydziobały je ptaki zaatakował sporysz
nie mam już ziarna na zasiew

kiedy ziemia zacznie przewracać skiby
wyrzuci kamienie słów
skowronki nie zadrgają w moim głosie

odszedł siewca słów
niemy


2012

piątek, 10 kwietnia 2015

Potrawa narodowa

pewien mieszkaniec miasta Gruyères
raz przez pomyłkę roztopił ser
wymyślił więc fondue
choć każdy z niego kpi
do dzisiaj musi mówić mu - sir

2015

niedziela, 29 marca 2015

Wypalanie

wypalają zeszłoroczne zioła
siwe dymy snują się przy ziemi
przy okazji niszcząc całe mikroświaty
ale przecież to świadkowie niemi

żółty ogień liże zeschłe łany
na popiele wzrośnie nowa trawa
alarm wyje dźwiękiem nieprzerwanym
nie dla wszystkich to jednak zabawa

bo pod ogniem trwa wielka ucieczka
strach paniczny boleść ogromna
i składana do nóg człowiekowi
niekończąca się doroczna hekatomba


2011

czwartek, 26 marca 2015

* * *

w oczekiwaniu na koniec, początek i koniec
przyjmuję formę przetrwalnika. czekam.
nie mają znaczenia obrazy,
drażniące wcześniej dźwięki
stają się niesłyszalne.

ważny jest tylko czas, odmierzany pulsem
sekunda po sekundzie.
jestem tym czasem.
a kiedy minie koniec, początek i koniec
stanę się.

2015

niedziela, 22 marca 2015

Opowiem Ci bajkę pt.:

A kiedy na państwo ościenne wyruszał nasz król”


wszyscy czekali na gościńce
i nikt nie przypuszczał
że takie bolesne zostawi na nich
ślady.
rozwłóczyły je psy i jenoty.

a król był nienasycony
wszedł w obce ziemie jak nóż w ciasto
i wykrawał gorące pierniki.

gdy inne noże wykrawały
proste linie na postrzępionych brzegach
złudzeń.
je też rozwłóczyły psy i jenoty.


2015

poniedziałek, 16 marca 2015

Wycofywanie

                            stado skowronków trzymam w garści
                            jeszcze za wcześnie na gniazda.
                            w bruzdach ziemi błyszczy śnieg.

                            pragnę. i szukam. w pochyleniu niskim.
                            gdzieniegdzie już pewnie astry i tulipany
                            tutaj ledwie zalążki w czerwonych szyszakach.

                            rośnie mój apetyt. ostrzę zęby
                            na pierwsze zielone smaki.
                            chcę budzić powoli

                            lecz ktoś już wykonał krecią robotę

2015