najgłębsze
rysy powstają jesienią
gdy
mróz wciska palce w drobne rozpadliny
rozpychając
strukturę kamienia i więżąc
wodę
do czasu ciepłego roztopu
zastygły
błękit żyłką przebiega
kruchym
westchnieniem przeszłych pór roku
z
głuchym dudnieniem w małej kawernie
odbija
się echo ze słowem kocham
w
rozpadzie kamień zmienia się w piasek
i
kość kruszeje w drobne ziarenka
zmieszane
tworzą żyzną próchnicę
w
której się ziarno odradza i pęka
2015
/zdjęcie z internetu/




