wtorek, 26 listopada 2013

Rozpraw(k)a



Napisać wolność. To musi być powiedziane,
że przedwczesną dojrzałość strach i kule
zapisano w aktach bez prawa do przedawnienia.

Pozostało wzdrygnięcie na odgłos pukania do drzwi
obserwowanych zawsze kątem oka,
horyzont zawężony do skrępowanych rąk.

Co można zrobić takimi rękami?
Nie zgarnie się wiedzy z zakazanych książek
i nie przekartkuje ocalonych marzeń
nadal wartko wypływających spod palców.

Pozostaje obserwacja i oczekiwanie na śmierć.
A kiedy nadejdzie, na powieki opadnie pieczęć
- ocenzurowane.


26.11.2013

środa, 20 listopada 2013

Drożdżówki



w piekarni pachniało sytością
również dla wróbli
podskakujących nieopodal schodów

to co zawsze
trzy z kakao proszę
cztery dwadzieścia

zapomniałam
nie zjem trzech
wróble przeniosły się pod moje okno


23.06.2012

wtorek, 19 listopada 2013

Kieliszek





w kieliszku tym spoczywają
moje tęsknoty i smutki
nie próbuj pić z niego
nie odpowiadam
za skutki
a te
mogą być
fatalne i złe
gdy razem się przemieszają


28.07.2010

piątek, 15 listopada 2013

Coś na czas



szeleszczą kartki złudzeniami
szepty kobiet przygwożdżonych do stron
na co im motyle skrzydła

zakładniczki i zakładki
na nie rozdziewiczonej bieli
kolory tracą sens

okładkę można zamknąć
tu i ówdzie wystają sprasowane skrzydła
rozsypią się strzepnięte

opadną łuski powiek znużonych czytaniem


26.12.2012

czwartek, 14 listopada 2013

Chodniki mojego miasta



szepczą
o stukaniu sandałów
grze w klasy w gumę
hałaśliwych kółkach wrotek
bębniącej piłce

kruszy się popękana pamięć
wznoszona przez
rozpychające korzenie drzew

czasami
szurają starcze kapcie
głaszcząc podeszwami wspomnienia

coraz mniej okien
rzuca na nie wieczorny blask


07.06.2012

niedziela, 10 listopada 2013

Brzoza



brzoza
ma sukienkę poszarpaną
przez czas

biało-czarna
niewidoczna na tle zimy
jak martwa

jak ja


02.01.2011

* * *



nieżyjącym pokłon
w kadzidłach i kwiatach

żyjącym radość
która duszę pieści

tobie miłości
odurzający zapach

mnie ostatnie
zapomniane pieśni


18.09.2010