Jesteśmy pośrodku. Pomiędzy północą a południem. Dlatego w niektórych częściach kraju jest jeszcze zima a w innych już wiosna. U nas na razie wygląda tak
a z boku tak
Zdjęcia są trochę niewyraźne ale odległość była spora a i komórka to nie aparat fotograficzny. Wyraźnie za to widać odwrót zimy. Innymi słowy Pani Zima zjeżdża. A na pewno z tego dachu.
Chociaż mróz jeszcze trzyma i to dość spory, ptaki zaczęły świergolić po wiosennemu, niebo powoli traci szaro-siny kolor. I tak jak na północy zdarza się zorza polarna tak u nas rozpoczynają się niesamowite świtania i zachody. Takie nasze malutkie zorze.
Zdjęcie jest dzisiejsze, jeszcze cieplutkie.
I niech mi ktoś udowodni, że to nie natura tworzy najpiękniejsze dzieła.